Teksty wierszy i piosenek zawarte w powieści...

 

Utwory, mające w sobie wspólny motyw, czyli SKRZYDŁA, powstały w mojej młodości i miały męskie zabarwienie, ale urodziłem je jeszcze raz, aby nadać im formę kobiecą, z prostej przyczyny - o wiele więcej piosenkarek niż piosenkarzy zaistniało w nasze rzeczywistości... 

 

NIE TAK SZYBKO

 

Nie tak szybko, zostaw te białe ptaki,

co się kołyszą pod bluzki koronkami.

Teraz falują, falują, niczym w łanach maki,

i słuchaj mnie, bo to co czuję jest między słowami.

 

Czy to ciebie mój drogi szukałam,

jesteś moją połówką, co ją znaleźć miałam?

A jeśli nią jesteś, to nie komplikuj tylko spójrz mi w oczy.

I nie planuj, bo życie i tak nas zaskoczy.

 

 Nie tak szybko, zostaw tych włosów splot,

co się kładą miękko między ramionami.

Teraz są wolne, wolne, niczym orła lot,

i nic nie mów, tylko obejmij mnie mocno skrzydłami.

 

Czy to ciebie mój drogi szukałam,

jesteś moją połówką, co ją znaleźć miałam?

A jeśli nią jesteś, to nie komplikuj tylko spójrz mi w oczy,

i nie planuj, bo życie i tak nas zaskoczy.

 

Daj spokój, po co wyrywasz te pióra białe,

co się zrodziły wysoko w błękitach.

Teraz opadają, opadają, niczym tęsknoty małe,

i więdną cicho, cichuteńko w zapomnianych listach.

 

Czy to ciebie mój drogi szukałam i szukam,

jesteś moją połówką, co ją znaleźć miałam?

A jeśli nią jesteś, to nie komplikuj tylko spójrz mi w oczy,

i nie planuj, bo życie i tak nas zaskoczy.

 

 

 

 

I JESTEM NAGA

 

I jestem naga w skrzydlatych ramionach,

co mnie utulą ciepłem anielskim.

Trzymaj mnie lekko w swoich szponach,

tam gdzie się staję echem niebiańskim, echem niebieskim.

 

A gdyby tak, gdyby jeszcze raz, zacząć wszystko od nowa,

a od tego, co drzemie w nas, niech nas anioł uchowa...

Bo to co piękne, nie może być złe,

każdy to wie, każdy to wie...

 

I stoję bosa w pożaru językach,

już mnie łapią płomienie głosów.

Odnajdę drżenie w cichych krzykach,

tam gdzie twe dłonie szukają chaosu, szukają chaosu.

 

A gdyby tak, gdyby jeszcze raz, zacząć wszystko od nowa,

a od tego, co drzemie w nas niech nas anioł uchowa...

Bo to co piękne nie może być złe,

każdy to wie, każdy to wie....

 

I wzlecę duchem w aurze różowej,

co mnie unosi wężową spiralą.

Wolno wybuchnę w tęczy kolorowej,

tam gdzie materia jest tylko falą, jestem tylko falą.

 

A gdyby tak, gdyby jeszcze raz, zacząć wszystko od nowa,

a od tego, co drzemie w nas niech nas anioł uchowa...

Bo to co piękne, nie może być złe,

każdy to wie, każdy to wie...

 

 

 

PAMIĘTAM CIĘ

 

Pamiętam cię w trawie, w zieloności.

Słowik zawisł wysoko nad nami.

I pozazdrościłam bezkresnej czułości,

trelom, co nas przytulały skrzydłami.

Ach ten śpiew i nuty piosenki między nami,

co się płoszą zdziwiona słowami, s-ł-o-ł-w-a-m-i.

 

Pamiętam cię nad sobą, w niebieskości.

Drzewo czesało obłoki nad nami.

I pozazdrościłam bezmiaru spokojności,

gałęziom, co nam szeleściły szeptami.

Ach ten wiatr i dotyk dłoni między nami,

co się skrada zwabiony szeptami, s-z-e-p-t-a-m-i.

 

Pamiętam cię w sadzie, w jabłeczności.

Słońce sypało złotem nad nami.

I pozazdrościłam bezkarnej lubieżności,

promieniom, co nas pieściły dotykami.

Ach ten zapach i smak truskawek między nami,

co się budzi zrodzony dotykami. d-o-t-y-k-a-m-i.

 

Ach ten śpiew i nuty piosenki między nami,

co się płoszą zdziwione słowami.

Ach ten wiatr i dotyk dłoni między nami,

co się skrada zwabiony szeptami.

Ach ten zapach i smak truskawki między nami,

co się budzi zrodzony dotykami.

 

 

 

 

WIEM, WIEM, NO WIEM

 

Wiem, wiem, no wiem!

Miałam uważać, ale i tak utonę w oczach niebieskich,

jak blask iskrzący między rzęs brzegami,

co się przegląda w nurtach głębokich

i co się pyta. Co będzie z nami?

 

A pytałeś wtedy tak. A jak? No jak? Ach tak.

Powiedz mi wreszcie, czego chcesz?

No przecież wiesz, przecież wiesz, wiesz,

i czy chcesz tego czy nie,

nie jestem aniołem, jeszcze nie, jeszcze długo nie……

 

Wiem, wiem, no wiem!

Miałam uważać, ale i tak spłonę pod ust dotykiem,

jak ogień rozkoszy między żądz wargami,

co się roznieca zlękniony krzykiem

i co się pyta. Jak będzie z nami?

 

A pytałeś wtedy tak. A jak? No jak? Ach tak.

Powiedz mi wreszcie, czego chcesz?

No przecież wiesz, przecież wiesz, wiesz,

i czy chcesz tego czy nie,

nie jestem aniołem, jeszcze nie, jeszcze długo nie……

 

Wiem, wiem, no wiem!

Miałam uważać, ale i tak zostanę w dłoniach zaklęta,

jak ptak schwytany między bólu cierniami,

już się trzepoczę w niewoli zamknięta

i coś umiera, to coś między nami.

 

A pytałeś wtedy tak. A jak? No jak? Ach tak.

Powiedz mi wreszcie, czego chcesz?

No przecież wiesz, przecież wiesz, wiesz,

i czy chcesz tego czy nie,

nie jestem aniołem, jeszcze nie, jeszcze długo nie……

 

 

 

 

TĘSKNIĘ ZA TWOIM

 

Tęsknię za twoim sposobem chodzenia.

Lekkim jak kłus stada na wybiegu,

wolne ruszają by ugasić pragnienia

i chłodzą rozgrzane pęciny na brzegu.

 

Tak bardzo tęsknię, ale czy chcesz, czy chcesz?

Może tak, a może nie i nie dotyka mnie, dotykaj.

I nie spiesz się, spiesz, mniej szybko, bardziej wolno…

No wolniej, chcesz mnie zniewolić, a potem…

Wiem, co będzie potem,

połamiesz mi skrzydła, mam być twoim nielotem?

 

Tęsknię za twoim czułym skrawkiem nieba.

Tak delikatnym jak chrapy konia,

co na mej dłoni poszukuje chleba

i parska by ruszyć w krzaczaste błonia.

 

Tak bardzo tęsknię, ale czy chcesz, czy chcesz?

Może tak, a może nie i nie dotyka mnie, dotykaj.

I nie spiesz się, spiesz, mniej szybko, bardziej wolno…

No wolniej, chcesz mnie zniewolić, a potem…

Wiem, co będzie potem,

połamiesz mi skrzydła, mam być twoim nielotem?

 

Tęsknię za twoim krzykiem uniesienia.

Tak nieokiełznanym jak tabun dziki,

co mknie w panice przez wzniesienia

i pędzi by przepaść w bólu paniki.

 

Tak bardzo tęsknię, ale czy chcesz, czy chcesz?

Może tak, a może nie i nie dotyka mnie, dotykaj.

I nie spiesz się, spiesz, mniej szybko, bardziej wolno…

No wolniej, chcesz mnie zniewolić, a potem…

Wiem, co będzie potem,

połamiesz mi skrzydła, mam być twoim nielotem?

 

 

 

 

CZEKAM NA CIEBIE

 

Czekam na Ciebie, tak głodna jak pisklę w gnieździe,

co dziób rozwiera i czeka.

Te twoje dłonie są takie otwarte,

są takie dłonie, dłonie tak rozpostarte.

 

Miałam być wolna i pogodna,

a jestem ciebie wiąż głodna i godna.

A więc napisz, napisz chodź słów parę,

zrób to, daj mi nadzieję i wiarę,

bo mi się śni, śni mi się śni parę spędzonych z tobą dni,

cudownych dni...

 

Odbieram twój list, tak drżąca jak kogut w walce,

co grzebień stroszy i goni,

te twoje wargi są takie uchylone

są takie wargi, wargi tak rozpalone.

 

Miałam być wolna i pogodna,

a jestem ciebie wiąż głodna i godna.

A więc napisz, napisz chodź słów parę,

zrób to, daj mi nadzieję i wiarę, bo mi się śni,

śni mi się śni parę spędzonych z tobą dni,

cudownych dni...

 

Otwieram kopertę, tak czujna jak gołąb w locie,

co gniazdo chroni i krąży,

twoje ramiona są takie bajeczne,

są ramiona, ramiona tak bezpieczne.

 

Miałam być wolna i pogodna,

a jestem ciebie wiąż głodna i godna....

Czytam twoje słowa, tak radosna jak słowik w gody,

co zawisł wysoko i śpiewa,

te twoje spojrzenie jest takie wolne,

są takie spojrzenia, spojrzenia tak głodne.

 

Czytam słowa, tak radosna jak słowik w gody,

co zawisł wysoko i śpiewa,

te twoje spojrzenie jest takie wolne,

są takie spojrzenia, spojrzenia tak głodne. 

 

Miałam być wolna i pogodna,

a jestem ciebie wiąż głodna i godna...

 

 

 

 

LEĆ NA SKRZYDŁACH

 

Leć na skrzydłach miłości,

przez morza szerokie,

lasy głuche, przepaście głębokie.

I niech cię smutki nie trapią,

anielskie skrzydła zawsze cię złapią.

 

Dlaczego jej szukasz wysoko, hennntammm, na niebie?

Ona jest tuż, tuż. Tu! Blisko ciebie...

Wsłuchaj się w siebie i zapukaj. No pukaj, pukaj!

Zamknij oczy i posłuchaj. No słuchaj, słuchaj!

Pieśni o róży, co zakwita w miłości.

Na przekór złu i ludzkiej podłości...

 

Leć na skrzydłach miłości,

przez drogi dalekie,

doliny ciemne, pagórki wysokie.

I cóż może stać się tobie,

moc w miłości niesiesz w sobie.

 

Dlaczego jej szukasz wysoko, hennntammm, na niebie?

Ona jest tuż, tuż. Tu! Blisko ciebie...

Wsłuchaj się w siebie i zapukaj. No pukaj, pukaj!

Zamknij oczy i posłuchaj. No słuchaj, słuchaj!

Pieśni o róży, co zakwita w miłości.

Na przekór złu i ludzkiej podłości...

 

I pielęgnuj swą miłość, przez codzienność szarą,

dzień za dniem, z mocną wiarą.

A jeśli ktoś wyśmieje twój trud.

Ta pieśń mu powie, czym jest jej cud.

 

Dlaczego jej szukasz wysoko, hennn, tammm, na niebie?

Ona jest tuż, tuż. Tu! Blisko ciebie...

Wsłuchaj się w siebie i zapukaj. No pukaj, pukaj!

Zamknij oczy i posłuchaj. No słuchaj, słuchaj!

Pieśni o róży, co zakwita w miłości.

Na przekór złu i ludzkiej podłości..

 

 

 

 

MIJAJĄ KOLEJNE DNI

 

Mijają kolejne dni, mijają lata,

a ja czasami patrzę wstecz, na to, co za nami,

co złego zrobiłam, a co mnie ominęło bezpowrotnie,

i już wiem, czy tego chcę czy nie, przeszłość dogoni mnie,

dogoni mnie….

 

Ale ja jestem już na to gotowa,

bo jestem już inna, bardziej odporna, mało naiwna…

i wzlatuję na skrzydłach wolności w niebo pogodne,

pielęgnując w sobie, to co piękne i swobodne.

 

Mijają kolejne dni, mijają lata,

a ja czasami patrzę w przód, na to, co przed nami,

co dobrego zrobię, i co mnie jeszcze dotknie nieuchronnie,

i już wiem, czy tego chcę czy nie, przyszłość spotka mnie,

spotka mnie….

 

Ale ja jestem już na to gotowa,

bo jestem już inna, bardziej odporna, mało naiwna…

 

Mijają kolejne dni, mijają lata,

a ja już częściej mam w sobie ciszy coraz więcej i więcej,

żyję bardziej w tym, co tu teraz i nie potrzebuje marzeń,

i już wiem, jak być kolekcjonerką pięknych wrażeń,

cudownych wrażeń.

 

Ale ja jestem już na to gotowa,

bo jestem już inna, bardziej odporna, mało naiwna…

 

 

 

 

WEWNĘTRZNY BLASK

 

To, co we mnie, co czuję? Wewnętrzny blask.

Prześwieca usta iskierki trzask.

Tak bardzo kochałam i zapomniałam słowa.

Skąpy staruch, to i wasza mowa, to nasza mowa.

 

Co się stało z naszymi skrzydłami?

Sami je obcięliśmy, sami sobie sami.

Bo to, co ważne zanika i umyka, w potoku dni.

A to, co dobre gaśnie, no właśnie, ledwo się tli.

 Co się stało z naszymi anielskimi skrzydłami?....

 

 

To, co we mnie, co chcę? Wierne kochanie.

Przenika ciało cykliczne pożądanie.

Tak wiele obiecywałam pozostała prośba.

Zostaw w spokoju, to i wasza groźba, to nasza groźba.

 

Co się stało z naszymi skrzydłami?

Sami je obcięliśmy, sami sobie sami.

Bo to, co ważne zanika i umyka, w potoku dni.

A to, co dobre gaśnie, no właśnie, ledwo się tli.

Co się stało z naszymi anielskimi skrzydłami?....

 

To, co we mnie, czym jestem? Pełnia miłości.

Wypełnia duszę uczucie wierności.

Kiedyś świętości chciałam, próżne chcenie.

Złoty cielec, to i wasze pragnienie, to nasze pragnienie.

 

Co się stało z naszymi skrzydłami?

Sami je obcięliśmy, sami sobie sami.....

 

 

 

 

 

A MOŻE I TY

 

A może i ty, w te smutne dni,

masz chęć zacząć wszystko od nowa,

jak najszybciej i jeszcze szybciej, spotkaj kogoś miłego.

Tak wielu ludzi mijam bez słowa dobrego.

 

Tyle zim, wiosen, pogodnych dni i jesieni,

a my jesteśmy coraz bardziej zmęczeni,

a przecież recepta jest w nas

na ten zagoniony czas…

Rozłóż skrzydła i wzleć,

wybierz być a nie mieć, 

 i leć sobie leć...

 

A może i ty w te zajęte dni,

masz chęć uciec na koniec świata,

jak najdalej i jeszcze dalej, zobacz coś nowego….

Tyle jest ciekawych miejsc bez śladu mojego.

 

Tyle zim, wiosen, pogodnych dni i jesieni,

a my jesteśmy coraz bardziej zmęczeni,

a przecież recepta jest w nas

na ten zagoniony czas…

Rozłóż skrzydła i wzleć,

wybierz być a nie mieć,

i leć sobie leć...

 

 A może i ty w te nerwowe dni,

masz chęć dać komuś w twarz,

jak najmocniej i jeszcze mocniej, ulżyj sobie do żywego…

Tak na pobudkę i zmartwychwstania swojego.

 

Tyle zim, wiosen, pogodnych dni i jesieni,

a my jesteśmy coraz bardziej zmęczeni…

 

A może i ty w te nawiedzone dni,

masz chęć zabrać kogoś w drogę

jak najgłębiej i jeszcze głębiej, doznaj czegoś wielkiego...

Tak wielu z nas przesypia coś tak cennego.

 

Tyle zim, wiosen, pogodnych dni i jesieni...

Nie znaleziono produktów spełniających podane kryteria.

do góry
Sklep jest w trybie podglądu
Pokaż pełną wersję strony
Sklep internetowy Shoper.pl